Sign in to follow this  
Followers 0
Tsuniasty

XXXVIII - Wizyta w nowym świecie..

Po wyjaśnieniu sprawy z Pharlem i tej z “fuzją Smoków “, Kusaribe i Kazama zdobyli kilka interesujących informacji.

 

Jedną z tych “istotniejszych” była z całą pewnością o Cesarskim Czerwonym Smoku, który niestety zginął wiele mileniów wcześniej.

Nie było to jednak coś, czego nie dało się odwrócić - biorąc pod uwagę fakt  że mówimy tu o nich..

 

- A wiec.. Chyba zmienię bieg historii - powiedział Kyoshiro - Szkoda byłoby przegapić możliwość spotkania tego smoka, nie sądzisz Ryu?

 

- Jesteś w stanie w ogóle to zrobić? - zapytał wątpiąc w zdolności Kusaribe. -

 

- To będzie łatwizna. Cofanie czasu jest łatwiejsze od tworzenia nowych wymiarów.. - uświadomił go Kusaribe.

 

- Skoro tak, to czekam. - rzekł podjarany pomysłem spotkania pierwotnego smoka. - Ciekawi mnie jakim przechujem on będzie.

 

- Hmm..powiedzmy sześćdziesiąt mileniów wstecz… - mówiąc to przed Kusaribe pojawiło się coś przypominającego zegar, który zamiast działać normalnie - cofał się.

Mroczna aura otoczyła Kyo i Ryu, tylko po to aby po kilkunastu minutach..

 

- Pozamiatane. - stwierdził Kyoshiro. - To było za łatwe.

 

- Nie no spoko, ale gdzie te smoki? Ja w okolicy w ogóle niczego nie wyczuwam.

 

- Dziwne… Na sto procent wylądowaliśmy w odpowiednim czasie, gdyż już wcześniej to używałem.. Coś musi być na rzeczy.. - skomentował Kyo

 

- Świat z którego zaczęliśmy jest sklejanką innych światów, a pierwotnie nie musiał być to świat smoków i stąd ten problem. Tak przy okazji odnalazłem ślady elfów.

 

- To już wiemy w jaki sposób powstało pierwsze “zderzenie światów”.. - skomentował Kyo.

 

- Czyli to z naszej winy do tego doszło i ów proces zaczął się powtarzać, a w skutek tego magia zaciągnęła nas do tego świata, byśmy mogli się o tym dowiedzieć. Zaczynam sam się siebie bać.

 

*Kiyaaaaaaa

 

Jakieś małe zielone paskudztwo rzuciło się na twarz Ryujiego, by po chwili stać się pociskiem, który zwiał drzewa i życie jednego trenującego w oddali od reszty elfa, którego egzystencja była bardzo ważna dla rozwoju tej rasy.

 

- To było dziwne. - skomentował Kusaribe. - Dobrze wiec, aby przepowiednia o zderzeniu się spełniła, wypadałoby poszukać tego świata, zamieszkanego przez “Smoki”..

 

- Przenieś nas z powrotem, mam plan. - oznajmił Ryu.

 

- Cóż takiego przyszło ci do głowy? - zapytał zainteresowany Kyo.

 

- Pamięć genów z Assasina. Czyli jeśli wykorzystamy dopiero co odrodzonego smoka, to powinniśmy być w stanie określić kiedy doszło do zderzenie ich świata z aktualnym, dzięki czemu, jeśli cofniemy się odpowiednio daleko wstecz, po prostu przejdziemy między wymiarami.

 

- Chcesz mnie zamęczyć? Wystarczy że pewne dziewczyny robią to dzień w dzień.. - skomentował sarkastycznie Kyo. - No ale na dobrą sprawę, ten pomysł wydaje się być rozsądny..

 

- To dawaj. - rzekł nim Kusaribe zaczął bawić się czasem i przestrzenią.

 

Po powrocie do punktu startowego, smok nawet nie zobaczył ich zniknięcia, dlatego też zareagował w taki sposób.

 

- Nie udało wam się? - zapytał niepewnie.

 

- Zapomnieliśmy o czymś.. - odpowiedział Kyoshiro, podczas gdy Ryu przeglądając geny smoka, ustalał kiedy nastąpiło “zderzenie”.

 

- Trzydzieści dwa tysiące czterysta jedenaście lat temu doszło do zderzenia świata smoków z tym. Cofnij nas o trzydzieści dwa tysiące czterysta dziesięć i lecim do wymiaru smoków :D

 

- Hmm. Oby było warto. - Kyoshiro ponownie powtórzył proces cofnięcia ich w czasie.  - Huhu, Bingo!  - powiedział gdy dostrzegł smoki beztrosko latające po niebie.

 

- Wow… wspólna energia okolicznych smoków, dorównuje naszej. - oznajmił Ryu, który coraz bardziej poszerzał obszar na jakim wyszukiwał smoki.

 

- To teraz trzeba poszukać “Cesarskiego Czerwonego Smoka” aby zamienić z nim kilka słów.

 

- Sześć tysięcy kilometrów na południe jest niewyobrażalny pokład energii. Lecim?

 

Mówiąc to zorientował się, że Kyoshiro już dawno tam polazł ( XD)

 

- Co za skurwiel. - skomentował, po czym sam się przeniósł.

------------

- Poczekać nie łaska? - zapytał widząc Kyoshiro, przed humanoidem w niebieskiej szacie.

- Eehh… na Czerwonego Cesarskiego Smoka to on mi nie wygląda.

- Bo to nie jest czerwony.. Ten tu to “Królewski Niebieski Smok”..- skomentował Kusaribe.

 

- A ty wiesz to, bo wcale go nie kontrolujesz, czyż nie? - zapytał z sarkazmem w głosie.

- Pokazywałem ci moją umkę, która sprawia że smoki stają się “potulniejsze”, więc nie wiem o co ci się rozchodzi ziomek. Czeka nas kolejny przeskok..

 

- Na jedno wychodzi, ale skoro są tu smoki w ludzkich formach to jako smok nie idziesz zapolować na smoczyce?

 

- Hmm. Jesteś tego pewny?

 

- Zaproponowałem to dla jaj, jednak przed chwilą kątem oka, ujrzałem niecodzienną piękność.

 

- Przynajmniej będzie większe wyzwanie przy tym, niż przy walce z Pharlem i tak dalej, co nie? Poza tym będzie to z całą pewnością przyjemniejsze..

 

- Ta… tylko zrób coś z tą umką na potulniejsze smoki, bo zabawę sobie zepsujesz. - dodał, po czym ruszył w swoim kierunku na polowanie dziewczyn. ( By Tsu - Polowanie sezonowe, co nie? XD)

 

- Mi to rybka.

 

Jak ustalili - tak zrobili.

 

Ryu biegnąc za dziewczyną, którą dopiero co ujrzał, był pewien swojego zwycięstwa, a co za tym idzie zwiększenia haremu.

 

- Witam, przeszkadzam? - zapytał, zwracając na siebie uwagę dziewczyny.

 

Jednak ona widząc w nim brak smoczej energii, którą dostrzegła u Kyo, natychmiast go zaatakowała.

 

- Czym jesteś? - zapytała obejmując głowę Ryujiego swymi smoczymi pazurami. - Jesteś towarzyszem tego dziwnego smoka, który rozmawiał z moim wujem?

 

- Jestem Kazama Ryuji, a ty z pewnością nadpobudliwa. - oznajmił znikając jej z oczu. - Ładnie to tak grozić dopiero co poznanej osobie? Przecież to zwykły brak kultury.

 

- Szybki jesteś. - oznajmiła, po czym odwróciła się ku Ryujiemu, który znajdował się na jej plecami i podziwiał jej figurę.

 

- Ryu w twoim imieniu pochodzi od smoka? - zapytała starając się dociec tożsamości osobnika przed nią, gdyż była pewna, iż smokiem z pewnością nie był.

 

- Dobra uwaga, jednak mylna. Przedstawisz mi się czy może mam odejść?

 

- Jestem Aine RedDragon. - oznajmiła wpatrując się w Ryujiego. - Więc?

- Chcesz o mnie wiedzieć więcej? - zapytał zbliżając się do niej na kilka kroków.

 

- Nie ujmuj tego w ten sposób. Ja po prostu chce wiedzieć kim jest osoba, która od tak pojawiła się w moim zamku.

 

- Twoim? A nie twojego wuja?

 

Dziewczyna odwróciła wzrok.

 

- To może porozmawiamy o tym przy posiłku?

 

- Nie mamy o czym rozmawiać. - oznajmiła agresywnie.

 

- Ty dowiedziałbyś się czegoś o mnie, a ja o tobie. Czy coś w tym złego?

 

- Nie wydaje mi się…

 

- W takim razie zapraszam na posiłek. - rzekł wyciągając do niej dłoń, z postawą jaką nakazywała szlachecka etykieta.

 

Aine po chwili wątpliwości podała mu swą dłoń i oboje udali się w kierunku jadalni. Dziewczyna nie wiedziała dlaczego, ale ten chłopak pomimo tego, iż z pewnością nie był smokiem, nie sprawiał wrażenia słabego.

--

799eec436200e9ab1cde2b26f890a3c7576bd4a30474e93781afce99dd363f95_1.jpg

9

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak! :D Dzięki za rozdział, wychodzi na to, że już wiadomo z jakimi smokami walczyli Kyo i Shin w BS, a może si3 mylę?

0

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, Seft napisał:

Tak! :D Dzięki za rozdział, wychodzi na to, że już wiadomo z jakimi smokami walczyli Kyo i Shin w BS, a może si3 mylę?

Tak, mylisz się jak najbardziej :D

0

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aha, czyli w BS to potomkowie?

0

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Tsuniasty napisał:

nie ma powiązań.

Ale też są czerwony i niebieski smok 🙎

0

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
You are commenting as a guest. If you have an account, please sign in.
Reply to this topic...

×   You have pasted content with formatting.   Remove formatting

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

Sign in to follow this  
Followers 0

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.