Tsuniasty

Chapter 5 - Dungeon.

Wejście do dungeonu nie trwało zbyt długo.
Każdy był całkiem mocno pobudzony - nawet Ja, choć nie interesuje mnie walka z potworami.

Runy wewnątrz pomieszczenia zaczęły się jarzyć, sprawiając że kryształy wewnątrz lochu zaczęły świecić - zupełnie jakby to miejsce, zdało sobie sprawę z naszej obecności.

Grupy przybrały interesującą formację - wojownicy osłaniali magów i uzdrowicieli, stojąc wokół nich - muszę przyznać że to nie wydaje się być rozsądne.
Biorąc pod uwagę fakt, że znajdujemy się w podziemiach - raczej wątpię że jakieś monstrum przechodzi przez ściany. aby zmuszało ich do takiej formacji..

 

Widząc reakcje obu dziewczyn, stojących kawałeczek ode mnie - utwierdziłem się w przekonaniu.

Ah, chyba o tym nie wspomniałem - poziom każdej z  nich przekracza sześćdziesiąty.

I znowu to samo - czemu ona się we mnie tak wpatruje?  

Za mało się nacierpiałem, przed wejściem?!

 

Wewnątrz tego lochu pojawiało się wiele różnorodnych potworów - od goblinów zaczynając, a na odmianach golemów, orków i ogrów..

Moim zadaniem w większości było utrzymywanie Ojou i jej towarzyszki przy życiu - ten świat bardziej odczułby stratę dwóch ślicznotek, niż reszty tych pionków..

Cóż przynajmniej według mnie.

 

Gdy dotarliśmy do rozwidlenia, postanowiliśmy urządzić sobie mały odpoczynek.

To nawet lepiej, biorąc pod uwagę fakt że zostało mi cholernie mało many.

Pocieszające jest z całą pewnością to, że zdobyłem pięć poziomów w dwie godzinki.

Jednak jest to trochę dziwne..

Dlaczego mój poziom idzie tak szybko? Powinno wbijać się go zdecydowanie wolniej…

 

- Dzięki za szybkie leczenie.

 

Usłyszałem od Kurumi, która wyraźnie zorientowała się że to je faworyzowałem przy leczeniu.

 

- Nie ma sprawy. - odpowiedziałem w momencie gdy sięgałem do swojego plecaka aby wyciągnąć książkę.


Kurumi widząc jej tytuł zainteresowała się nią - czyżbym nie tylko ja był świrem na punkcie magii?

 

Jakieś dwie godzinki przerwy powinny mi wystarczyć, aby przynajmniej wczytać się w kolejny rozdział.

Ojou widząc mnie i Tsukiko wpatrzonych w książkę, lekko się uśmiechnęła i przysiadła obok nas - każdy sposób jest dobry, aby uniknąć irytujących podrywaczy, którzy właśnie zabijają mnie wzorkiem - znowu robię sobie wrogów, mimo iż jestem niewinny..

 

--

Zgodnie z ustaleniami - minęły dwie godziny i powróciliśmy do zwiedzania lochu.

Trzymałem się na uboczu, z nadzieją że będę miał święty spokój - jednak jak zwykle - los mnie wyrolował..

 

- Ano.. Mogę wiedzieć dlaczego nie ruszycie przodem? - zapytałem.

 

- Ktoś musi osłaniać osobę trzymającą się z tyłu. - rzekła Kurumi

 

- Większość osób woli trzymać się z frontu, tym samym zapominają o fakcie że atak może nadejść również z tyłu.. - odpowiedziała Tsukiko - Ty jednak o tym pamiętasz, czyż nie?

 

Szlag, przejrzała mnie.
To fakt - lubię zagrywki taktyczne.

Niezaprzeczalnie odziedziczyłem to po swoim ojczulku, który należał do służb specjalnych, a po procentach często opowiadał swoje “podkolorowane” historyjki, z których mimo wszystko dało się czegoś nauczyć.

Moja Matka nie była lepsza - przez nią w wieku dwunastu lat rozpocząłem kurs strzelecki, pod okiem profesjonalnego żołnierza - który oczywiście był znajomym mojego szurniętego ojca.
Niczego nie żałuje, jednak do czasu aż nie stworzyłbym pistoletu - jest mi to całkowicie zbędne.

 

- Jest tak jak mówisz. Mimo iż znajdujemy się w lochu, zawsze jest szansa na przegapienie ukrytego pokoju. A gdy z tego pokoju jakieś monstra przypuszczą atak..

 

- … nawet tak zorganizowana grupa jak ta, odniesie jakieś straty. - dokończyła Ojou, uśmiechając się. - Osoba która cię tego nauczyła, musi być naprawdę zdolna.

 

- Jest jednym z najlepszych.. - odpowiedziałem.

 

Kilkanaście minut później, dotarliśmy do ślepego zaułku - tak przynajmniej nam się wydawało.

Gdy cała grupa weszła do wnętrza pokoju, runy na jego podłodze zaczęły się jarzyć.

Zostałem przeniesiony w inne miejsce, a naprzeciwko mnie stoi cholernie wielkie monstrum.


 

Olbrzym ( BOSS )

Poziom 106

Typ

Strażnik Lochu

HP

2850

MP

900

Siła

215

Zręczność

211

Witalność

195

Inteligencja

10

Moc Magiczna

30

Szczęście

0

 

Widząc jego monstrualne statystyki zamarłem..

Nie mam najmniejszych szans przeżyć jednego uderzenia…

Nie mogę nawet uciec..

Wiedziałem że ten dzień, znowu da mi kopa w …

Zauważyłem lecącą w moim kierunku kulę ognia, która eksplodowała jakieś dwa metry przede mną.

Fala uderzeniowa sprawiła że wylądowałem na ścianie - i jestem w stanie to stwierdzić..

Mam połamanych kilka kości..

Cholera.. obraz mi się rozmywa przed oczami..

 

---

 

Szlag, całe ciało mnie boli.

Nie jest to zbyt miła niespodzianka, zwłaszcza tuż po przebudzeniu.

Czyżby moje “Drugie Ja” po raz kolejny wpakowało nas w kłopoty?

 

Spojrzałem przed siebie i zauważyłem olbrzyma.

Dziwne, nie zbliża się do mnie.

Czyżby myślał że ten atak mnie zabił?
Kufufufu, nie ma potrzeby wyprowadzać go z błędu - przynajmniej na razie.

“Czas działa na moją korzyść”..


Prawie trzydzieści godzin leżałem bez najmniejszego ruchu, w miare ostrożnie lecząc swoje połamane kości.

Dla kogoś innego mogłaby to być strata czasu, jednak dla mnie - jest to gromadzeniem siły.

Im więcej czasu spędzam za sterami ciała Yuichiego, tym więcej siły odzyskuję..

Mimo iż tego nie pamięta - uratował mi życie.

Od tamtej pory egzystuje w cieniu jego duszy, pojawiając się zawsze wtedy gdy “coś” lub “ktoś” chce mu zaszkodzić - tylko w ten sposób mogę mu się odwdzięczyć.

 

Podniosłem się z ziemi, jednocześnie używając na sobie zaklęcia leczącego.


- Czas na drugą rundę, wielkoludzie!

 

Monstrum zaszarżowało na mnie z gołymi pięściami.

Słodkie, jednak jak już wspominałem - Czas jest po mojej stronie, a on dał mi go zdecydowanie za dużo.

Przechwyciłem jego pięść - to było łatwiejsze, niż odebranie dziecku zabawki.

Czyżbym przesadził z czasem, jaki oczekiwałem?
Mniejsza o to - dzięki temu nie stracę zbyt wiele czasu, nie wspominając o tym że Yuu niedługo się ocknie.
Muszę to zakończyć przed tym, inaczej to będzie problematyczne.


Wykręciłem rękę potwora, jednocześnie sprzedając mu solidnego kopniaka w plecy.

 

{157!}

 

To z całą pewnością musiało go zaboleć.

Odwrócił się ponownie w moim kierunku, jednocześnie biegnąc na mnie w furii.

Co za głupota..

Uchyliłem się przed szarżą, jednocześnie podstawiając mu nogę - wywracając się przywalił łbem o ścianę.

 

{451!}

 

Ałć, to wyglądało całkiem boleśnie.

Zaraz, co on chce zrobić z tym kamienie… o kurwa, rzucił nim!
Co za chory popierdoleniec!

 

Uniknąłem nadlatującego kamienia, a jako że byliśmy od siebie spory kawałeczek oddaleni - postanowiłem przetestować to, czym zainteresowany jest Yuichi.

Magia.

Skoncentrowałem manę w swoim ciele, co wcale nie było łatwe a następnie ruszyłem na olbrzyma, podobnie jak on na  mnie.


Nie dłużej niż trzy minuty później, potwór zaczął znikać.

Interesujący sposób pozbywania się zwłok, nie powiem..

 

Pokonanie specjalnego przeciwnika odblokowało umiejętność : Sześć Ścieżek!


Gdy jego ciało zaczęło zanikać, pojawiły się drzwi - skoro zabiłem boss’a, to musi być wyjście.

Przechodząc przez drzwi, znalazłem się w miejscu z którego mnie przeniosło do pokoju bossa.

Rozumiem - te drzwi do nikąd ( xD ) prowadziły z powrotem.

Dziwne większość osób już wyszła, jednak kilka znajomych twarzy wciąż widzę..

Czyżby też walczyli z jakimś bosem czy coś?

 

Oho!

Grupa facetów którzy wcześniej wpatrywali się we mnie z morderczym wzrokiem, zbyt “nachalnie” przystawia się do Tsukiko ii Kurumi.

Jeśli tak dalej pójdzie, to skończy się na użyciu siły.

 

I nie - to nie one będą ofiarami..

 

Zbliżałem się w ich kierunku jednocześnie ziewając..

Cholerka, znowu się przepracowałem..

 

- Odpuśćcie sobie. Nie macie szans na wygraną ze mną, a co dopiero mówić o tej dwójce.. - powiedziałem, spokojnym krokiem zbliżając się do nich.


Słysząc moje słowa, większość z nich mierzyła mnie wzrokiem, nie kryjąc gotowości do przelania krwi.

 

- Nie wtrącaj się szczeniaku! Twoje zdanie nas nie interesuje.

 

- Jeśli tak bardzo ci zależy aby oberwać, to  z przyjemnością ci dokopiemy!

 

- Właśnie!

 

Idioci. Czy oni właśnie sami się podpuszczają?

Że też zdarzają się takie nieudane mieszanki genów człowieka i gekona..

(wzdycha)

 

- Jeśli chcesz spróbować szczęścia, to mogę się z tobą pobawić. - odpowiedziałem, jednocześnie przybierając pokerową twarz. - Jednak nie licz na litość.

 

Ja po prostu lubię to robić - zasiać ziarenko strachu w sercu każdego, kto jest przeciwko mnie.

Yuichi powinien się tego nauczyć - nie musiałbym tak często się pojawiać..

tumblr_muw2ui3lQ81qkbo29o2_250.gif

( A więc tak. Bohater wzorowany na Mukuro. You MaD? - Tsuna )

Widząc moje prawe oko, lekko się przestraszyli.

Wiem że heterochromia jest dość unikalna, jednak ich reakcja jest zbyt zabawna.

 

- Nie bądź taki pewny siebie dzieciaku, bo któregoś dnia naprawdę się doigrasz. - usłyszałem na odchodne.

 

Spokojnym krokiem zbliżyłem się do ściany, usiadłem sobie opierając się o nią i poszedłem spać - nic innego nie przyszło mi do głowy, a jestem cholernie.. zmęczony...


 

11

Share this post


Link to post
Share on other sites

@tsuniasty Więcej! Chce więcej! Więcej! Więcej! 

P.S. dzięki za rozdział:D

0

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za rozdział 😸 Fajny Ala Mikuś :D

0

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted (edited)

"czemu ona się we mnie tak wpatruje?  "

No właśnie, czemu ona tak się na niego gapi??? O.o

Edited by Seft
0

Share this post


Link to post
Share on other sites
52 minuty temu, Mortsume napisał:

A więc jego druga osobowość jest nabyta?

 

Nie :)
Jeden wie o drugim, ale ten drugi nie wie o pierwszym ( kappaczino)

0

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 minut temu, Tsuniasty napisał:

Nie :)
Jeden wie o drugim, ale ten drugi nie wie o pierwszym ( kappaczino)

Ale czy to tak od urodzenia czy nie

0

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, Seft napisał:

Ale czy to tak od urodzenia czy nie

Nie :D
Chciałbym ci dać podpowiedź, ale to by zaspoilerowało.

Więc nie moge ;<

0

Share this post


Link to post
Share on other sites

To kiedy to będzie wyjaśnione? :D

0

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Seft napisał:

To kiedy to będzie wyjaśnione? :D

nie wiem:<
Nie mam tego w planach w najbliższej okazji.
Mogę ci dać podpowiedź, jak chcesz :D

0

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 minut temu, Tsuniasty napisał:

nie wiem:<
Nie mam tego w planach w najbliższej okazji.
Mogę ci dać podpowiedź, jak chcesz :D

 

20 minut temu, Tsuniasty napisał:

Nie :D
Chciałbym ci dać podpowiedź, ale to by zaspoilerowało.

Więc nie moge ;<

Dasz podpowiedź? :D

0

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jego imię ( Tzn imię alter Ego) ( Jeden z nich to Yuu, drugi to Eitarou )

Pełne imię + nazwisko tworzy coś fajnego.

To takie proste, a nikt na to nie wpadł..

0

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted (edited)

Ja nie wiem😭

Edited by Seft
0

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj Sefcio, Sefcio.

Mogę ci powiedzieć, ale to odmieni twoje życie.

Chcesz tego? 

0

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dajesz! <) Nie spodziewam się wielkich zmian :D

0

Share this post


Link to post
Share on other sites

mógłbyś przedstawiać która ,,osobowość'' opowiada dany fragment ? Chodzi mi coś jak u mnie. Nie, że coś, ale po prostu ciężko to ogarnąć 

1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
You are commenting as a guest. If you have an account, please sign in.
Reply to this topic...

×   You have pasted content with formatting.   Remove formatting

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.