Asasyn

Depulsoris
  • Content count

    174
  • Punkty

    6,030 
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    10

Asasyn last won the day on February 19

Asasyn had the most liked content!

Community Reputation

377

3 Followers

About Asasyn

  • Rank
    Doświadczony Wojownik
  • Birthday

Informacje

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. 2.1

    gdy napiszę 3. Chce mieć co najmniej rozdział w zapasie, dlatego będą się one pojawiać nieregularnie. W zamian obiecuję, że będą dłuższe i bardziej dopracowane
  2. może to przez pisanie ,,Depulsorisa'', ale proponuję abyś zrobił z głównego bohatera jakiegoś przywódca watahy, założyciela nowej rasy głównej albo coś w tym stylu. Wiesz, skoro masz u siebie Wampiry, to czemu nie zrobić by Lykanów i konfliktu jak w Underworld ?
  3. 2.1

    raczej nie, aczkolwiek na pewno zostaną wprowadzone później i w innych okolicznościach
  4. 2.1

    ,,wyrzygać''. Brama zrobiła to za jednym zamachem, a nie po kolei
  5. 2.1

    Uwaga ! Poniżej macie 1 rozdział 2 tomu odrestarłowanego ,,Depulsorisa''. Życzę miłego czytania i zachęcam do komentowania PS. Wszystkiego najlepszego wszystkim facetom z okazji Dnia Mężczyzny Gdy się obudziłem, nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Przed moimi oczami widziałem statystyki, jednak były one zbyt niesamowite, abym mógł uwierzyć w to, żeby były moje. Imię Depulsoris Wiek 1 rok Rasa Aredarin Płeć Mężczyzna Siła 18 Zręczność 22 Wytrzymałość 20 Inteligencja 24 Dusze 373 Pakty 1 Klasa Demon (3)/Czarnoksiężnik (3) Zdolności · Zwiększona Inteligencja · Widzenie w Ciemnościach · Pożarcie Dusz · Metamagia—(Wzmocnienie Zaklęcia) · Metamagia—(Przyspieszona Inkantacja) · Znajomość Roślin · Znajomość Oręża Magia · Sfera Umysłu · Sfera Ciemności · Sfera Błyskawicy Ewoluowałem w Aredarina, rzadką rasę demonów. Według Nastis rasa ta charakteryzowała się niezłym talentem do magii i posiadającą niesamowitą inteligencję jak na demony niższego szczebla. Jako jedna z rzadkich ras wśród demonów, są uważani za cieszących się przychylnością Najwyższego i często obejmują przywództwo nad pozostałymi demonami. Wszystko ładnie, pięknie, tylko czemu do cholery w niego ewoluowałem ?! I jeszcze ten wygląd, niczym jakiś przedstawiciel lizardmanów ! Nie, no naprawdę, zostałem przeklęty czy co ?! Użalając się tak nad sobą, powoli wstałem z podłogi i przetoczyłem komnatę swym wzrokiem, aż natknąłem się swoich podwładnych. Ci, ujrzawszy moją nową formę, skulili się w kącie i trzęśli się z przerażenia. Huh, skoro uzyskałem imię, należałoby się im przedstawić, czyż nie ? Jak to mówią, najważniejsze jest dobre wprowadzenie. ,,Jestem Depulsoris—Czarna Błyskawica tańcząca na kościach swych ofiar’’ Na moje słowa Impy jeszcze bardziej się przestraszyły i natychmiast padły mi na kolana. Ech ?! Zaraz, zaraz, co to ma znaczyć ?! Dwa pierwsze słowa były zamierzone, ale czemu powiedziałem całą tą resztę ?! Dwa dni później ,,Weź to ! [Sfera Błyskawic-Wyładowanie] !’’ W jednym z zakamarków ruin podziemnego miasta Xylud trwała zażarta walka pomiędzy ogromnym, czarnym pająkiem, a przypominającą wielką, dwunożną jaszczurkę istotą. Pająk zdecydowanie górował nad przeciwnikiem, dodatkowo jego pancerz był odporny na dzierżoną przez jaszczurkę włócznie. Mimo to gad widocznie zyskiwał przewagę, wykorzystując swą zwinność i znajomość magii. Po kilkunastu minutach pająk ostatecznie padł nieżywy z powodu licznych ran i związanej z tym utraty krwi. ,,Ssss, zajęło mi to więcej czasu niż przewidywałem, ale wreszcie przystosowałem się do tego ciała’’ Słowa te wypowiedział nie kto inny niż ja, Depulsoris, demon niższego szczebla i przywódca chroniącej się w tych starożytnych zgliszczach grupy demonów. Pająk był kolejną ofiarą mojego dzisiejszego polowania. ,,Ssss, łącznie z tym tutaj zabiłem dziś 6 szkieletów, 3 echinopsy i 5 tetroniccusów {autor: pająków}. Tak duża ilość wrogów, a ja ledwie oddaliłem się od bazy. Niepokojące, doprawdy niepokojące. Z drugiej jednak strony, dzięki temu łatwiej będzie z zdobywaniem nowych dusz i szkoleniem rekrutów. No, w każdym razie czas już chyba wracać’’ Mówiąc te skierowane do nikogo konkretnego słowa, podniosłem zwłoki swego niedawnego wroga, po czym obróciłem się i spokojnie ruszyłem na wprost siebie. Ostatnio, wobec praktycznie braku towarzysza do rozmowy, zacząłem nieświadomie gadać do siebie, ssss. Doprawdy, to niesamowicie dziwne, jak mocno potrzebujemy kogoś do pogadania. W swoim dawnym życiu miałem od tego karczmy, gdzie zawsze można się było z kimś pogadać przy kuflu taniego piwa. Co prawda, tutaj miałem kilka podległych sobie Impów, ale najinteligentniejszy z nich, Trójka, ledwie co umie spleść jedno, pełne zdanie. W czasie wędrówki kontynuowałem swoje rozważania cicho w myślach. (,,Tych trzech, plus wczoraj napotkane karagory i lerargii. Ssss, mamy niezłe wybór przeciwników, choć ich liczba i zagęszczenie są dość niepokojące. Dodatkowo, po zabiciu ponad 20 z nich uzyskałem tylko 14 dusz. Ssss, jak mówiła Nastis-sama, im silniejszy jestem, tym trudniej o nowe dusze’’) Z takimi przemyśleniami dotarłem w końcu do naszej bazy, a właściwie do wejścia do niej. Tu zobaczyłem rozwaloną przez echinopsów bramę z adamantu i momentalnie westchnąłem. Ech, szkoda że nie możemy jakoś je naprawić. Gdybyśmy to zrobili, mielibyśmy mniej kłopotów z zabezpieczeniem naszych tyłów. Niestety, nie jestem budowniczym, a moi podwładni to skończone półgłówki. ,,Szefie !’’{Dwójka} No, może z tymi ,,skończonymi’’ to nie do końca prawda. Z zacieniowanego kąta wyszedł Dwójka z napiętym do połowy łukiem w rękach. Najwidoczniej moje ćwiczenia i porady dają jakiś efekt. ,,Byli jacyś nieproszeni goście ?’’ ,,Nie..być..nic’’’{Dwójka} ,,Dobrze, chodźmy do środka’’ ,,Tak !’’-powiedział, podchodząc do mnie. Następnie skierował swój wzrok na taszczonego przeze mnie trupa pająka-,,To..być..posiłek ?’’ ,,Mhm, mięso w środku jest całkiem dobre po usmażeniu, a pancerza posłuży mi do naprawy goblińskich zbroi. Tylko nie dotykaj kłów, gdyż znajduje się tam silna trucizna paraliżująca’’-w takich chwilach naprawdę cieszyłem się z faktu, że w poprzednim życiu byłem poszukiwaczem przygód. Podstawowa wiedza o potworach bardzo się przydawała. Dwójka nic nie odpowiedział, tylko pokiwał głową, a następnie chwycił jedną z nóg i pomógł mi z taszczeniem naszego ,,obiadu’’. Po chwili dotarliśmy do groty, gdzie znajdowała się reszta Impów. Jedynka musztrował dwóch ,,świeżaków’’, a Trójka zaszyła się w kącie i ćwiczyła posługiwanie się magią (choć raczej z miernym i mało widocznym rezultatem). Gdy tylko mnie zobaczyli, natychmiast przerwali pracę i szybko podeszli do mnie. ,,Gdzie reszta upolowanego przeze mnie jedzenie ?’’ ,,Tam być’’-na moje słowa Trójka wskazała na kupkę zwłok kilku potworów. ,,Dobrze. Razem z tym tutaj to powinno wystarczyć na kilka dni nam i nowo przybyłym’’-z powodu śmierci Quaka utraciliśmy połowę potencjału bojowego i osobę strzeżącą Bramę, a tym samym możliwość dłuższych wypadów poza teren groty. Normalnie musielibyśmy czekać jeszcze z miesiąc, ale Nastis-sama w drodze wyjątku obiecała przyspieszyć proces. No, przynajmniej choć raz usłyszałem od niej coś dobrego. ,,Czy wszyscy są gotowi ?’’ ,,Tak !’’{wszyscy} ,,A więc, zaczynam: Shin'en no saikō shihai-sha no na no shita ni…''-po otrzymaniu odpowiedzi niezwłocznie rozpocząłem inkantacje zaklęcia przywoławczego. Gdy tylko wypowiedziałem pierwsze słowa, mój głos został jakby automatycznie pogrubiony i zniekształcony, dając niesamowicie przerażający efekt. Dodatkowo, nie musiałem pamiętać kolejnych wyrazów. Słowa dosłownie same cisnęły mi się na usta, a cały rytuał był niespodziewanie łatw…Aarrgghhh ! W chwili gdy myślałem o łatwości zadania gwałtowny ból przeszył całe moje ciało. Czułem go wszędzie, nawet w kościach. Był on nie do wytrzymania. Jedyną moją pociechą było to, że dotykał on cały mój korpus, przez co zostałem dosłownie sparaliżowany z bólu. Poza początkowym krzykiem nie byłem w stanie wypuścić z siebie żadnego dźwięku, tylko w dalszym, nieprzerwanym ciągu kontynuować ceremonię. Po dłuższej chwili tych męczarni, Brama zaczęła się jakby ,,ożywiać’’. Wyrytych na niej 77 symboli zaczęło po kolei się aktywować, wydzielając z siebie lekką półświatę ciemnofioletowego światła. Dotychczasowo pusta przestrzeń między wrotami zaczęła zaś wypełniać się czymś przypominającym ciecz. Obszar zajmowany przez ciecz stale się powiększał, aż całkowicie zajął wolną przestrzeń i tworząc coś na podobieństwo lustra. Już raz to widziałem, jednak teraz robi to na mnie jeszcze większe wrażenie niż wcześniej. Chwilę po skończeniu aktywacji Bramy mój ból uciekł niczym ręką odciął, a ja sam poczułem niewyobrażalne rozprężenie wszystkich mięśni ciała. Ach, cóż za wspaniałe uczucie.....Normalnie jak po nocy spędzonej w burdelu z najlepszą dziewczyną….. Gdy tak sobie odpoczywałem, ,,lustro’’ Bramy zaczęło się jakby poruszać, żeby po chwili ,,wyrzygać’’ (gdyż inaczej nie da się tego powiedzieć) sylwetki czterech postaci. Huh, wygląda na to, że to nasi nowi rekruci, tak ? A więc sprawdźmy co potrafią. Imię Nr. 6 Wiek 1 rok Rasa Uber Imp Płeć --- Siła 5 Zręczność 5 Wytrzymałość 5 Inteligencja 5 Dusze 1 Pakty 1 Klasa Demon (1) Zdolności · Widzenie w Ciemnościach Magia --- Imię Nr. 7 Wiek 1 rok Rasa Uber Imp Płeć --- Siła 5 Zręczność 5 Wytrzymałość 5 Inteligencja 5 Dusze 1 Pakty 1 Klasa Demon (1) Zdolności · Widzenie w Ciemnościach Magia --- Imię Nr. 8 Wiek 1 rok Rasa Uber Imp Płeć --- Siła 5 Zręczność 5 Wytrzymałość 5 Inteligencja 5 Dusze 1 Pakty 1 Klasa Demon (1) Zdolności · Widzenie w Ciemnościach Magia --- Zgodnie z oczekiwaniami, cała trójka jest tylko zwykłymi, bezwartościowymi Impami. Mimo to zawsze się przydadzą, służąc mnie i moim ludziom jako mięso armatnie przed potworami. Kto wie ? Może nawet któryś z nich przeżyje i stanie się kimś użytecznym ? Póki są będę ich wykorzystywał jak mi się podoba. W końcu mam do tego prawo jako ich przełożony, czyż nie ? Jednak ostatnia postać nie była zwykłym Impem. Był mniejszy od reszty o jakieś 20-30 cm, jego skóra była szara, koloru bazaltu, jego oczy były białe jak u niewidomego, a jego szpony nie były tak ostre jak u przeciętnego Impa. Dodatkowo posiadał własny ekwipunek w postaci czarnoczerwonej szaty i podobny do mojego kostur. Natychmiast przyjrzałem się jego statystyką. Imię Higaish Wiek ??? Rasa Novi Imp Płeć --- Siła 10 Zręczność 10 Wytrzymałość 10 Inteligencja 30 Dusze 2 Pakty 1 Klasa Kapupan (5) Zdolności · Zwiększona Inteligencja · Znajomość Języków · Widzenie w Ciemnościach · Podstawy Wiedzy Demonologicznej Magia · Sfera Demonologii · Sfera Ziemi · Sfera Ognia No, no, całkiem nieźle jak na Impa. Dodatkowo ma własne imię, z miejsca umie posługiwać się magią, a nawet unikalną klasę. Ssss, ten niskopoziomowy demon może okazać się przydatny dla moich planów. Chodźmy się przywitać. (POV Higaish) W przeciwieństwie do reszty niezliczonych ras we Wszechwymiarze, takich jak ludzie, elfy, czy też krasnoludy, my, demony, z pewnością jesteśmy najbardziej niezbadanymi i tajemniczymi istotami. Naszym oryginalnym planem jest Otchłań, miejsce gdzie nie istnieją jakiekolwiek prawa fizyki. Wszystko, co pochodzi z Otchłani jest zmienne i lotne, przez co i my nie kwalifikujemy się do miana ,,rzeczy’’, czy też ,,bytów materialnych’’. Bliżej nam do duchowej esencji, posiadającej własną osobowość i świadomość. Esencji, która nie potrzebuje oddychać, jeść, czy spać. Jednak ceną za to jest niepowstrzymany głód dusz. Dusze są dla demona dosłownie wszystkim. Tylko one podtrzymują nas przy życiu, tylko one i służba Najwyższemu są sensem naszego istnienia. To dzięki nim możemy bez problemu przechodzić między planami, używać magii, a także tworzyć sobie ciała materialne. Oczywiście, istnieją pewne bluźniowiercze wyjątki, ale generalnie jedynym powodem naszego bezwartościowego życia jest zdobywanie kolejnych dusz. Uświadomiłem to sobie dość wcześnie, głównie ze względu na otrzymane wykształcenie i posiadanie klasy ,,Kapupan’’. Kapupani to demony, które uzmysłowiły sobie swą bezsilność i w pełni oddały się misji Najwyższego. W skrócie, pełnimy wśród demonów rolę kapłanów, bezinteresownie służąc innym demonom jako doradcy i przewodnicy duchowi. Z tego też powodu rekrutujemy się głównie z niższych szczebli i nie jesteśmy szczególnie silni, jednak cieszymy się największym po przywódcy autorytetem w grupie. Gdy po raz pierwszy przybyłem na plan Majin, nasza sytuacja w tym świecie była dość stabilna. Dowodzeni przez 12 potężnych Maou, wybrańców Najwyższego, z powodzeniem walczyliśmy o ten plan z jego mieszkańcami, powoli wykrwawiając wroga i zyskując coraz to większą przewagę. Wszyscy myśleliśmy, że już niedługo zwycięstwo będzie nasze. Niestety, myliliśmy się, a kara za naszą pychę była ogromna. Na własne oczy widziałem upadek Thartonoksu oraz śmierć 3 czcigodnych Maou i zapieczętowanie 8 innych. Wkrótce też Najwyższy ogłosił wstrzymanie inwazji, a my musieliśmy cofnąć się do nicości. Moment ten był dla wielu demonów, w tym mnie, wstrząsem. Po raz pierwszy chyba poczułem wtedy, czym jest smutek i żal, a z moich oczu wydobył się potok łez. Był to najgorszy moment mojego życia. Teraz jednak wszystko zaczyna się zmieniać. Po tysiącu lat Majin ponownie czeka na podbój, a Najwyższy przebaczył nam nasze winy. Wkrótce ponownie rozbrzmią bębny Armii Demonów, a na świat spadnie cień Otchłani ! ….Nim jednak to nastąpi, musimy najpierw zdobyć mocny przyczółek w tym świecie. Nastis-sama doskonale o tym wie, dlatego też wysłała mnie do tej jaskini, mieszczącej się podobno w ruinach naszego Xylud. Mam wspomóc naszą tutejszą grupę zwiadowczą, która niedawno straciła Strażnika Bramy., a także nawrócić ich lidera na ścieżkę Najwyższego. Tak więc oto przybyłem z powrotem na ten bezbożny plan, aby ponownie wspomagać mych braci i głosić chwałę Najwyższego. Na miejscu zobaczyłem kilka zwykłych Impów oraz jego. Umiejętnością ,,Kapupanów’’ jest postrzeganie dusz wszystkich istot, nawet innych demonów, a ja sam widziałem już setki tysięcy dusz. Dlatego wiedziałem, wiedziałem że demon ten różni się od innych i skrywa wielki potencjał. Potencjał, który niewątpliwie przysłuży się sprawię Armii Demonów. Myśląc tak, spokojnie wstałem i podszedłem bliżej do niego…..po czym aktywowałem swoją magię w kosturze i rzuciłem w niego [Kulę Ognia]….
  6. póki co jestem zajęty restartowaniem nowelki, ale może kiedyś....Ogólnie, masz ciekawe pomysły, które na pewno wykorzystam w nowelce. Musisz jednak jeszcze trochę się postarać i wymyślić jakieś (nie obraź się) fajniejsze nazwy, gdyż zwykłe Żywa Kolonia lub Kosmiczny Brokuł niezbyt pasują jako nazwa dla całej rasy
  7. te drugie, niestety nie da się tego odzyskać
  8. poza epilogiem
  9. Uwaga ! W skutek katastrofalnego przebiegu wydarzeń utraciłem cały mój 3 tom, czyli około 20 rozdziałów (!). Przez tydzień starałem się z kolegą to odzyskać, ale bez powodzenia. Jednocześnie zacząłem otrzymywać negatywne opinie dotyczące kierunku, w jaki zmierza ,,Depulsoris''. W związku z tym przeprowadzam ankietę: czy restartować całą nowelkę (od 2 tomu) czy kontynuować ?
  10. demony

    kurcze, a sam zastanawiałem się nad podobnym projektem. No nic, mam jeszcze kilka pomysłów w zapasie PS. Skoro dusza wzmacnia demona to czemu on (jako eks-demon z możliwościami do tego) ich nie wchłonął (rodziców jescze rozumiem, ale bandyci ?). A, i moje propozycje: niech spotka swoją byłą podwładną (obecną maou i yandere z obsesją na jego punkcie) lub może córkę bohatera (bądź nowego bohatera, który jest kobietą) niech spotka swoich starych, gdy już trochę się wzmocni niech zacznie trenować też magię światła (to byłby dopiero koszmar dla ludzi- Władca Demonów mający moc siebie i bohatera)
  11. może dam w ciągu tygodnia, choć niczego nie obiecuję....
  12. w sensie 13 ? myślę, że dopiero w piątek, bo w tygodniu mam za dużo na głowie, aby móc spokojnie pisać
  13. mógłbyś przedstawiać która ,,osobowość'' opowiada dany fragment ? Chodzi mi coś jak u mnie. Nie, że coś, ale po prostu ciężko to ogarnąć
  14. nie