Shinzuke

Władca Nekromancji
  • Content count

    128
  • Punkty

    8,385 
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    8

Shinzuke last won the day on February 1

Shinzuke had the most liked content!

Community Reputation

391

6 Followers

About Shinzuke

  • Rank
    Władca Nekromancji, Król Wszystkiego.
  • Birthday 03/15/1994

Informacje

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

711 profile views
  1. No w sumie, może zrobić jakiegoś troll "301" haha
  2. Jakieś sugestie, pomysły na rozwój sytuacji w tym mieście? pomysł na jakieś umiejętności które były by możliwe do nauczenia w szkole żółwia? Pisać, może coś mi się spodoba to dodam
  3. 742 – Była to liczba która ukazała się na kamieniu, tłum zaczął wariować, krzycząc że jest to talent pochodzący od boga, że już dawno nie było nikogo w ich mieści z tak ogromnym potencjałem. Widocznie Ernes Qou posiadał naprawdę dosyć dobry talent jak i wrodzoną zdolność, ciekaw jestem jak będą wyglądać testy innych osób, a w szczególności moje i Arli. Poszedłem z Arlą zapisać się do wzięcia udziału w testach, było to strasznie szybkie, wystarczyło że wpisaliśmy się na listę, a nasz wiek nie przekraczał 25 roku życia. W tym czasie kilkanaście osób przeszło już swój test, a my czekaliśmy na moment w którym zostaniemy wyczytani, i pójdziemy zmierzyć się z testem. Minęło kilka godzin, zaczynałem się powoli niecierpliwić, w tym czasie test przeszło już kilkadziesiąt osób z punktami 300+ dodatkowo było koło 10 osób z punktami 500+ a osoby poniżej 300 zostały odrzucone, a było ich już kilkaset. Wywnioskowałem z tego wszystkiego, że nabór nowych uczniów jest w pewnym stopniu udany, wnioskując 700+ punktów to geniusz, to 500 punktów + można uznać za ponad średni poziom talentu który z czasem pozwoli wzmocnić szkołę żółwia, a ich potęga będzie jeszcze większa. Po pewnym czasie, wyczytane zostało imię Arli. W tym czasie wiele okrzyków zaczęło unosić się z tłumu, gdy Arla podróżowała na scenę. „Piękna!” . „Nigdy nie widziałem tak pięknej kobiety, jest chyba najpiękniejsza w całym mieście jak nie w kraju”. „Nawet legendarna piękność księżniczka Elize, uwzględniona jako numer jeden piękności w królestwie, nie może być dla niej konkurencją”. … Nigdy nie patrzyłem na Arle pod względem wyglądu, w sumie nigdy nie miałem porównania, ale teraz tak patrząc, to faktycznie, jest bardzo piękna, patrząc na inne kobiety była niczym rozkwitająca róża, a reszta kobiet była niczym chwast. Gdy już była na scenie testu, nawet książę Ernes się nią zainteresował, bo patrzy na nią jak na jakiś skarb, wkurza mnie ten typ. Będę musiał pewnie się zmagać z nim w przyszłości, w wolnej chwili muszę rozmyśleć plan pozbycia się go, inaczej będzie jak chwast którego ciężko się pozbyć, i ciągle będzie ją ciągle prześladował. Jeden z starszych zarządzających testem, powiedział Arli żeby zaczynała test, wtedy Arla zaczęła kierować się do kamienia testującego czyjś poziom talentu. Podchodząc do niego, przyłożyła do niego rękę, po czym nastąpił błysk światła, który zaślepił na moment wszystkich obserwujących, po czym naszym oczom ukazało się coś, co było totalnie dziwne. 824 – Ta liczba, pokazywała to że Arla ma potężny potencjał, którego nie można lekceważyć, i trzeba o niego dbać. Stwierdziłem że miło jest mieć ją po swojej stronie, z czasem gdy nauczymy się wielu umiejętności bojowych i będziemy zwiększać nasze poziomy, to naprawdę będziemy mogli dysponować potęgą z której zdaniem będzie musiała liczyć się wiele innych potęg tego królestwa, a może i świata. „Geniusz, ona jest legendą…”. „Mój boże, wcześniej książę, teraz nieznany nam anioł”. Wiele osób nazywają ją cudem, osobą która przyniesie chwałę dla całego ich miasta, a co najważniejsze wzmocni pozycje szkoły żółwia do nieosiągalnego do teraz poziomu. Starsi prowadzący test byli oszołomieni, jeden z nich od razu pobiegł powiadomić o tym Dyrektora. Książe nagle powiedział „Arla, tak masz na imię? Miło mi Cię poznać” Arla spojrzała na niego, po czym odeszła, nie zwracając na niego żadnej uwagi, nie interesuje jej. Po chwili Arla stała już obok mnie, wzrok tłumu był skierowany na mnie, chcieli sprawdzić kim była osoba, która wygrała nawet z księciem. „Ha to tylko jakiś marny Elf”. „Hahaha, a już myślałem że będzie to jakaś ważna osoba”. „Co za kpina”. Wszystkie te słowa które były miały wzmianki o mnie, denerwowały mnie. Z chęcią bym ich zabił, gdybym tylko posiadał odpowiednie umiejętności. ------------------- Dziś dodaje kolejny rozdział, może do północy udostępnię kolejny rozdział, a jak nie to dopiero jutro po południu :-) Zaczynają się robić delikatne konflikty, które wiadomo, mają na celu wnieść więcej akcji, czy poznawania wielu ciekawych osób, które moga wnieść fabułę na kilka dobrych rozdziałów Póki co, testy... Ciekaw jestem jaki test będzie miał główny bohater Miłej lektury
  4. Zapewne wie że Elfy są inteligentne W sumie, kto wie że nie oszukuje? :> może wartość jest jeszcze większa? A one nie są średniej jakości a wysokiej?
  5. Pfff, widocznie słabo patrzysz
  6. A tam, tak w kilka chwil przeleciałem, coś poprawiłem Oczy mi się zamykają to i mogłem ominąć dużo, dużo więcej ;p No, ale już poprawkę dałem, a już myślałem że jakieś poważne błędy są.
  7. @NiktWazny Dawaj, póki jestem.
  8. @NiktWazny Zawsze możesz napisać ten "Błąd na błędzie" żeby mógł poprawić. ; ]]] Nie lubię takiego gadania. + nie spamujcie niepotrzebnymi postami, bo tylko zaśmiecacie w ten sposób sensowne posty.
  9. Rozdział 13: Test Następnego dnia rano, gdy się tylko przebudziłem, czułem że jestem pełen energii w dzisiejszym dniu. Jestem strasznie podniecony faktem, że dziś odbywają się testy do szkoły. Dodatkowo mam zamiar dziś sprzedać mikstury wcześniej przeze mnie przyrządzone. Sądzę że uzyskam za nie koło jednej złotej monety, na więcej pewnie nie mogę liczyć, zapewne w miastach takie mikstury czy pastylki są na porządku dziennym. Arla jak zawsze mnie uprzedziła, była już dawno na nogach, a co najważniejsza zdążyła zamówić i przynieść nam jedzenie do pokoju, żebyśmy nie tracili czasu, schodząc na dół i czekaniu na zamówienie. Zamówiłam pieczone mięso z dzika, do tego jakieś sałatki oraz dzban wina. Myślę że dobrze postąpiłam? Odpowiedziała zaciekawiona Arla. Wiadomo, wykonała prostą ale dobrą robotę, nie było innego wyjścia jak tylko jej podziękować że jest tak wspaniałomyślna. Po zjedzeniu dziczyzny, udaliśmy się na rynek, który to był wypchany ludźmi, można było tu kupić wszystko, jedzenie, broń, zioła, sprzęty domowe, zwierzaki, wierzchowce i inne… mógłbym wymieniać w nieskończoność. Miasto naprawdę jest bardzo żywe, teraz jestem wstanie dostrzec to w stu procentach. Podeszliśmy do straganu, gdzie znajdowało się wiele ziół, i mikstur, po czym zapytałem się sprzedającego który był Goblinem, czy nie zechciałby kupić moich mikstur, które własnoręcznie przygotowywałem. Pokazałem mu pigułki Forn Tornsa oraz mikstury regeneracyjne. Szef Goblin, spojrzał na nie, po czym głośno jęknął „Gyyaa!” Spojrzałem na niego oczami pełnymi zaskoczenia z myślą że coś jest nie tak, ale myliłem się. Młody paniczku, naprawdę ty je sam tworzyłeś? Wiesz że są to średniej jakości przedmioty, których cena jest dosyć spora? Mając po 10 sztuk z każdego, możesz dostać nawet 100 złotych monet! – Odpowiedział mi Goblin. Ile? Odpowiedziałem zaskoczonym głosem, nie spodziewałem się że powie że mogę zarobić aż tyle złota. Po czym powiedziałem „Szefie, mam 150 takich pastylek oraz 50 tych mikstur, to znaczy że cena tych przedmiotów wynosi 1.000 Złotych monet?”. Goblin spojrzał na mnie wzrokiem pełnym szoku. Panie, nie wiem czy będzie mnie stać na zakup wszystkiego, ale jeżeli dasz mi pół dnia na zdobycie złota, na pewno kupię wszystko. Odpowiedział mi Goblin pełen powagi. Po dłuższym zastanowieniu, powiedziałem mu że nie ma problemu, że mam do załatwienia jeszcze kilka innych spraw i że będę później, albo jutro rano. Goblin pokiwał tylko głową, po tym odszedłem z Arlą od straganu. Naszym aktualnym celem jest pójście do Szkoły Żółwia, w celu przystąpienia do testów kwalifikacyjnych na ucznia ich szkoły. Pytając przechodzących, przechodniów, dowiedzieliśmy się że szkoła leży przy północnej bramie, gdy tam poszliśmy, mogliśmy zauważyć potężne mury, a za nimi ogromne budynki, była to siedziba szkoły żółwia, w której są szkolone tysiące uczniów. Pod bramą szkoły stały tłumy, koło dwóch może trzech tysięcy osób, cóż nie ma co się dziwić, szkoły są popularne, i dają nam gwarancję nauczenia się czegoś, jak samoobrony, która chociażby dla mnie jest jednym z ważnych punktów treningowych. Ustałem z Arlą w śród tłumu, najbliżej bramy stało koło 20 osób, ubranych w te same stroje, ciemnozielonego koloru, większość z nich miała brody i byli to sami mężczyźni, nie było ani jednej kobiety. Test był dosyć dziwny, każdy podchodził do kamienia o wysokości kilkunastu metrów, na nim były namalowane dziwne wzory, z tego co się dowiedziałem z tłumu, był to kamień testujący poziom zdolności danej osoby. Chociażby, usłyszałem że osoba z umiejętnością władania wodą, dostała 320 punktów, co uznano za średni poziom, i był to minimalny poziom 300 punktów plus, żeby móc zakwalifikować się do dołączenia do szkoły żółwia. Obserwując scenę przed nami, podszedł tam młody chłopak, tłum gdy go zobaczył był zaskoczony, ponieważ co się okazało, był to książę, który zamieszkiwał w tym mieście. Ernes Qou, tak go nazywali, podszedł do kamienia, po czym przyłożył do niego rękę. Po tym gdy to zrobił rozbłysło potężne jasne światło które oślepiło obserwujących na chwilę… Liczba zaszokowała wszystkich, nawet osoby nadzorujące testy. ---------------------- Miałem dopiero jutro coś napisać, ale skusiłem się i mówię, okej, napiszę teraz, a Seft spytam się czy dodać, w sumie napisałem bo czułem się samotny, ale mniejsza, rozdział dodany, miłego czytania A i pamiętajcie o aktywności przy moich rozdziałach, może i mało pisze, ale robię chyba kawał dobrej roboty Więc punkty i polubienia mile widziane PS, dzięki NiktWazny, za błędy do poprawy który mi wypisałeś :>
  10. Po wyjściu z pokoju udaliśmy się do pomieszczenia, w którym można było zjeść i napić się alkoholu. Pomieszczenie było naprawdę duże, a w nim było koło 150 osób, całkiem imponująca liczba jak na tawernę. Prawdopodobnie żarcie tu musi być całkiem dobre, nie wspomnę o alkoholu, w końcu prowadzi go krasnal! W Pomieszczeniu znajdowało się wiele różnych stołów, niektóre były dla małej grupki pięciu osób, a inne były przygotowane na grupki dwudziestoosobowej grupy. Widać, że musi to miejsce odwiedzać wielu najemników. Z najemnikami wiąże się sam fakt, że posiadają oni pewne pieniądze, i stać ich na dobry posiłek, najemnicy są podzieleni na kilka grup. Stopień 1 – Jest to grupa najemników praktycznie nieposiadającej żadnego dużego doświadczenia, czy to w polowaniu, czy zabijaniu, byli słabeuszami. Stopień 2 – Grupa posiadająca dosyć dobre doświadczenie w walce grupowej, dobrze polują i posiadają już dosyć dobre zdolności, które posiadają w niej poszczególne osobniki. Stopień 3 – Jednostka najemników, która ma już uznanie wśród mieszkańców miast, w końcu mają silne umiejętności, a do tego również sporą liczbę osób przynależącej do niej, którzy mają silne zdolności, jak i umiejętności wyćwiczone. Stopień 4 - Siła najemnicza, której już nie można w żaden sposób lekceważyć, sami władcy miast zlecali im zadania, którym nie podołaliby inni najemnicy. Stopień 5 - Poziom najemniczy, który jest najsilniejszy w hierarchii, wykonują zlecenia dla króla, książąt i księżniczek, dodatkowo są zatrudniani jako jedni z najwyżej postawionych wojowników w armii króla. Podczas obserwowania osób znajdujących się w tawernie, kazałem Arli zamówić jakieś jedzenie, musiałem być uważny, w końcu nie mam żadnych osób, które by się za mną wstawiły w trakcie sytuacji zagrażającej mojemu życiu. Znajdowało się tu kilka osób, które wydawały się posiadać pewnego rodzaju władze, wiele osób, które zerkały na te poszczególne osoby, w oczach miały strach. Nie odważyli się zrobić nic nieodpowiedniego w danej sytuacji, problemem było dla nich wypić nawet piwo, nie mówiąc o chaotycznym jedzeniem posiłku. „Słyszałeś? Jutro odbywają się testy na przyjęcie do szkoły Wielkiego Żółwia” „Tak, chciałbym do nich przystąpić, ale jestem już za stary… z góry zakładam, że od razu mnie odrzucą, wymagają naprawie sporo” „Tak to prawda, słyszałem, że raz rocznie przyjmują tylko 500 uczniów do swojej szkoły” W momencie, gdy Arla zamawiała posiłek, ja usłyszałem rozmowę dwóch mężczyzn, jeden z nich miał bujną brodę, powiedziałbym, że ma koło czterdziestu lat. Natomiast ten drugi był chyba kimś w rodzaju mięsa armatniego, ponieważ posiada ogromną ilość blizn, raczej nikt nie dałby się pociąć, mając silne umiejętności walki. Mniejsza z nimi, ważniejsze jest, to o czym rozmawiają, jutro są przyjęcia do szkoły Żółwia, ciekaw jestem, na czym opiera się ta szkoła, techniki dystansowe, w zwarciu czy też jeszcze coś innego. Stwierdzić mogłem jedno, prawdopodobnie uczyli technik obronnych, żółw tylko z tym mi się kojarzy. Jeżeli mój domysł był prawdziwy, to muszę posiadać naprawdę ogromne szczęście, jako Nekromanta, osoba starająca się nie walczyć w zwarciu, techniki obronne na pewno mi się przydadzą. Arla, wiesz coś może o tej całej szkole żółwia??? Arla – Niezbyt, jedyne co wiem to, że posiadają bardzo wysoki poziom nauczania, a ich atutem są techniki obronne. Hmm, czyli miałem racje, sądzisz, że powinienem spróbować do niej przystąpić? Bo udało mi się podsłuchać, że jutro mają testy kwalifikacyjne na uczniów. Arla – Oczywiście, z tego, co wiem, to dobrze obsługujesz łuk, do tego starasz się walczyć na dystansie, więc techniki obronne na pewno Ci się przydadzą, w końcu będziesz posiadał pewnego rodzaju zabezpieczenie, gdy wróg będzie blisko. Racja, dodatkowo muszę podszkolić poziom mojego Szkieletu, w końcu to jest mój jedyny wojownik, którym mogę walczyć. Dodatkowo jutro z rana musimy iść sprzedać mikstury, które zrobiłem, musimy posiadać fundusze. Arla – Z tego, co mi wiadomo, gdy dojdzie się do jakiejś szkoły, w zależności od wyniku testów, przyjęty uczeń dostaje pewnego rodzaju zapomogi pieniężne raz w miesiącu na drobne wydatki, bo posiłki i inne rzeczy, zawsze w szkole są za darmo. Po dłuższej rozmowie z Arlą oraz zjedzeniu zamówionego przez nią posiłku udaliśmy się na górę, żeby pójść spać, napaliłem się na jutrzejszy dzień, mam nadzieję, że mi się uda dostać do szkoły, gdyby tak byłoby wspaniale, a ja będę, w stanie szybciej dokonać straszliwej zemsty, która będzie nękać zabójców mojej rodziny nawet za grobu. ---------------------------------------------------------------------------------- Stwierdziłem że pora napisać rozdział Władcy, jeżeli dobrze pójdzie, jutro możecie spodziewać się kolejnego rozdziału, wszystko zależy już od moich chęci jak i waszej aktywności. Jeżeli znajdą się błędy, przepraszam.
  11. @cesarzgamer No ja dlatego korzystam z Worda na kompie
  12. @cesarzgamer tabelka z worda zaznacz > kopiuj > wklej. Kret: test sd aaaaaaa tabelka jakoś działa xDDD tylko inaczej wygląda Co do 1 punktu, wiem, w trakcie poprawy będzie
  13. Welcome to Pages! Pages extends your site with custom content management designed especially for communities. Create brand new sections of your community using features like blocks, databases and articles, pulling in data from other areas of your community. Create custom pages in your community using our drag'n'drop, WYSIWYG editor. Build blocks that pull in all kinds of data from throughout your community to create dynamic pages, or use one of the ready-made widgets we include with the IPS Community Suite. View our Pages documentation
  14. - Silnik forum zaktualizowany do nowszej wersji. - Odświeżono styl, na nowszy. - Teraz możemy dodawać Punkty za posty w ilościach: 5,10,15,20,25,30,35,40,45,50 - Proszę pamiętać, że dziennie mamy limit 50 punktów, jakie możemy przyznać, więc róbcie to z rozwagą.
  15. Już mnie w nic nie mieszajcie, jestem neutralnym osobnikiem który ogólnie nie istnieje.